niedziela, 17 kwietnia 2016

KUMKWAT - nowy, cytrusowy gość w pracowni.

Wiosna czas, hiacyntów, pierwiosnków, tulipanów a ja przewrotnie o cytrusach.Pomimo codziennej pracy z roślinami ogrodowymi, to te ‘pokojowe’ również darzę miłością bezwzględną ;)  w szczególności te rzadko spotykane jak np. cytrusy.

            Musze się pochwalić, bo uprawę muchołówki opanowałam do perfekcji a teraz przyszła pora na kumkwata, mam wyjątkowo piękny egzemplarz. I chociaż nie jestem laikiem w tym temacie bo kilka lat temu miałam na parapecie drzewko cytryny to przyznam się szczerze, że mam pietra ..
Przesyłkę kurierską roślina przeżyła i teraz dumnie stoi w mojej pracowni jednak to co mnie martwi to to, że przepiękne owoce które drzewko już ma niezwykle interesują mojego czternasto -miesięcznego synka i szybko mogą stać się jego ulubiona zabawką ;-). Nie mniej jednak pilnuję jak oka w głowie.. oczywiście kumkwata;-)



          Citrus fortunella Margarita bo ten egzemplarz mam, nie jest tak trudny w uprawie jak mogłoby się wydawać. Mój stoi w południowym oknie i takie jest najlepsze bo wymaga sporo słońca. Z podlewaniem musimy uważać aby nie przelać, często ale w małych ilościach, szczególnie latem i tak aby ziemia w doniczce była lekko wilgotna. Za to zimą ograniczamy podlewanie i pozwalamy roślinie na zasłużony odpoczynek w temperaturze 5 do 10 stopni.

          Kumkwat  pochodzi z Chin i w dosłownym tłumaczeniu oznacza 'złotą pomarańczę' ale o miniaturowych owalnych owocach, niskim pokroju ale za to co roku rodzącym mnóstwo drobnych owoców. Owoce są kwaśne ale nadają się do ciast i przetworów mi zastępują cytrynę w herbacie. Jeżeli chodzi o kwiaty to na pewno będą umilały w przyszłości swoim cytrynowym zapachem pracę przy projektach,
Mój cytrus pochodzi z internetowego sklepu, który z czystym sumieniem mogę polecić www.roslinyegzotyczne.pl



          Ciekawostką jest to, że w lecie można  wynieść roślinę na ciepły, słoneczny i osłonięty taras lub balkon a owoce można jeść ze skórką. Do dobrego owocowania roślina ta potrzebuje gorącego lata co u nas w ostatnich czasach jest już czymś normalnym. Jednak przewrotność  kumkwata polega na tym, ze można hodować go też w ogrodzie, bo przy minusowych temperaturach (do -10) roślina jest w stanie przetrwać zimę ale pamiętajmy że musi to być osłonięte miejsce.

          Nie wiem jak wy ale ja plany na tegoroczne wakacje już mam, własny drewniany taras i na nim egzotyczne klimaty ;)

4 komentarze:

  1. Witam :)
    Pięknie prezentuję się ta roślinka, zachęcasz zachęcasz :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie i smakowicie, owoców z każdym dniem ubywa choć nie są jeszcze w pełni dojrzałe.

      Usuń
  2. Fajnie wygląda, ciekawe jak się dalej będzie hodował. Pomyślałam, że kiedyś w każdym domu była "cytrynka" z pestki. Wiem, teraz nie ma pestek w cytrynach, ale uprawa wielu roślin w warunkach domowych stwarza chyba więcej problemów niż dawniej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez niecały miesiąc wypuścił dziesięciocentymetrowe pędy,owoce są już intensywnie pomarańczowe więc chyba jest mu całkiem dobrze u nas :)

      Usuń