czwartek, 9 października 2014

OGRODY W POLSCE - OGRÓD ROŚLIN WRZOWOSWATYCH.

            
          Według mnie, jesienią ogród ten ma najwięcej uroku. Różnorodność kolorów i wzorów, wstążki wrzosów, azalie, różaneczniki, detale ogrodowe i strumień płynący przez środek ogrodu - wszystko to można znaleźć w ogrodzie, w Witowicach. Jeżdżąc po roślinny dla klientów niemal zawsze zaglądam w to miejsce by, choć przez chwilę 'nacieszyć oko'.



          
          Pani Magda i Pan Marek, są właścicielami szkółki roślin wrzosowatych, dlatego ich ogród składa się w głównej mierze z wrzosów, wrzośców, różaneczników, azalii i innych roślin kwasolubnych pomiędzy, które sprytnie wpleciono drzewa i krzewy iglaste i liściaste oraz byliny. Przechadzając się ścieżkami, nie można, nie zauważyć różnych detali ogrodowych- gęsi podnoszących głowy znad liści funki, zielonych domków dla owadów, szklanych poidełek, czy glinianych donic zawieszonych na gałęziach wiązu. Można tam też śmiało uczyć się dendrologii, czy botaniki bo większość odmian jest opisana na etykietach.  Co tu dalej pisać, to trzeba zobaczyć..
























9 komentarzy:

  1. Kolory w tym ogrodzie sa urzekajace!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej jesienią.. wiosna to czas dla azali i różaneczników w tym ogrodzie ale według mnie nie robi to już takiego wrażenia.

      Usuń
  2. Wspaniale, wspaniale , tylko podziwiać i odgapiać pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda wspaniale, a co ciekawsze w ogrodzie tym, co roku są jakieś drobne zmiany.

      Usuń
  3. Odwiedzić to miejsce - sama przyjemność.
    Dziękuję za ten barwny spacer!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc odwiedzaj.. ogród jest udostępniony do zwiedzania dla każdego.

      Usuń
  4. Bardzo piękne zdjęcia i bardzo piękne miejsce. Niektóre rabaty widywałam w czasopismach. Podobają mi się takie uporządkowane rabaty, są takie spokojne choć jednocześnie bogate i różnorodne,
    pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś ja też widywałam w czasopismach i zastanawiałam się gdzie to jest.. do czasu wyjazdów terenowych na studiach. Zaniemówiliśmy wtedy z wrażenia ;) dziś to sama przyjemność zaglądać tam.

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń